Reklamy w sieci – na co uważać, aby nie dać się oszukać?

Reklamy w sieci – na co uważać, aby nie dać się oszukać?
autor
  • W tym materiale poszerzysz swoją wiedzę w 3 tematach'
  • Jakie przykłady nieuczciwych praktyk stosowane są przez reklamodawców w sieci?
  • Jak rozpoznać podejrzaną ofertę i jakich działań unikać, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo podczas zakupów online?
  • Czym jest clickbait oraz phishing (i w jaki sposób można się przed nim bronić)?

Dziś sprzedaż produktów czy usług przez internet nie jest niczym nadzwyczajnym. Prowadzą ją niemal wszystkie znane nam sieci sklepów, nie brak także ofert prywatnych, na jakie możemy natknąć się, korzystając np. z popularnych serwisów ogłoszeniowych czy mediów społecznościowych. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że nie wszystkie reklamy, jakie wyświetlą nam się w sieci, zagwarantują nam bezpieczne zakupy. Co warto wiedzieć na ten temat?
 

Reklamy w sieci – bogactwo możliwości

Zakupy online pozwalają nam na wygodę, oszczędność czasu i szeroki wybór produktów dostępnych w sieci – to nie ulega wątpliwości. Możliwość złożenia zamówienia bez wychodzenia z domu i dostawa produktów pod nasze drzwi to dla wielu internautów ogromne ułatwienie. Popularność realizowanych w ten sposób transakcji sprawiła, że w sieci natrafimy na wiele komunikatów reklamowych, np. wyrażonych w formie banerów, czyli niewielkich obrazków umieszczanych na stronach WWW, które zawierają zachęcające hasła. Po kliknięciu w nie zazwyczaj zostaniemy przekierowani na inną stronę, np. sklepu, w którym będziemy mogli złożyć zamówienie.  Przykładowe bannery reklamowe zobrazowano poniżej – po kliknięciu w nie zostaniemy przekierowani na stronę marki, gdzie możliwe będzie zapoznanie się ze szczegółami promowanej oferty poniżej.
 

./uploads/SPOTI/33023a018f1c2befeaf1cc696708eb11.png

Nieuczciwi reklamodawcy jednak doskonale wiedzą, jak przyciągnąć uwagę użytkowników. Poprzez zastosowanie manipulacji mogą starać się za wszelką cenę przekierować nas na stronę, która nie będzie sklepem online ani stroną marki, a miejscem, gdzie np. rozpocznie się pobieranie złośliwego oprogramowania lub poprzez które nieświadomie aktywujemy usługę odbierania płatnych SMS-ów. Jak rozpoznać, które reklamy stwarzają takie ryzyko?
 

Lekkomyślność sprzyja nieuczciwym reklamodawcom

Reklamodawcy bazują przede wszystkim na jednym kluczowym aspekcie – lekkomyślności odbiorcy. Dlatego podczas przeglądania sieci należy zachować szczególną ostrożność i zwracać uwagę, na jakie elementy odwiedzanej strony klikamy. Częstym zabiegiem jest stosowanie gry słownej w komunikatach reklamowych, poprzez którą trudno rozszyfrować, co tak naprawdę jest przedmiotem oferty – aby się tego dowiedzieć, należy kliknąć w reklamę. Jest to jednak ryzykowne, ponieważ nie możemy mieć pewności, gdzie, jako użytkownicy sieci, zostaniemy wówczas przekierowani. Przykłady ryzykownych reklam zaprezentowano poniżej:
 

./uploads/SPOTI/a32a61cc9a2d01c502bff1da86a330b5.png
./uploads/SPOTI/cf2d668c54eef2fccc420433a40d53b4.png

Nie ma nic złego w tym, że chcemy skorzystać z oferty dostępnych w sieci towarów lub usług – zanim jednak klikniemy w reklamę, warto zastanowić się dwa razy. Więszkość tych, które tworzone są przez nieuczciwych reklamodawców, bazuje na naszej ciekawości. W efekcie jednak ma na celu wyłudzenie naszych pieniędzy. Komunikaty sugerujące, że po kliknięciu w nie poznamy sekretny sposób na wyeliminowanie problemów zdrowotnych, zarobimy niewyobrażalną sumę w wyjątkowo krótkim czasie czy zgubimy 40 kg w tydzień to tzw. clickbaity (od ang. click – kliknięcie, bait– przynęta), których celem jest zwabienie użytkowników na stronę, poprzez rozbudzenie ich ciekawości. Zakupy realizowane w ten sposób mogą okazać się ryzykowne nie tylko dla naszego portfela, lecz także bezpieczeństwa w sieci.
 

Niebezpieczne reklamy w sieci – na co jeszcze zwrócić uwagę?

Innym cyberoszustwem, czyli sposobem łamania prawa w sieci, jest próba wyłudzenia danych. To tak zwany phishing. Jednym z jego przykładów może być pojawiający się na stronie komunikat o rzekomej wygranej – np. najnowszego sprzetu elektronicznego, który zostanie do nas wysłany pod warunkiem, że wprowadzimy do widniejącego na stronie formularza swoje dane, np. adres zamieszkania, PESEL, numer dowodu czy numer karty kredytowej. Warto wówczas zachować czujność, tym bardziej, jeśli nie braliśmy udziału w żadnej loterii. W takiej sytuacji pod żadnym pozorem nie należy ujawniać takich informacji oraz jak najszybciej opuścić stronę informującą nas o rzekomej wygranej.

Kolejną nieuczciwą praktyką jest podszywanie się oszustów pod znane marki. Na takie reklamy możemy natknąć się np. podczas korzystania z własnej skrzynki e-mail. Wiadomości tego typu mogą mieć różną treść – np. informować nas o złożonym zamówieniu, czekającej na nas przesyłce lub zalegającej opłacie. Często także zawierają linki kierujące na zewnętrzne strony WWW – klikanie w nie jest ryzykowne, ponieważ trudno przewidzieć, czy strona, na którą wówczas trafimy, będzie bezpieczna. Tego typu wiadomości to tzw. spam – można się przed nim bronić, zgłaszając nieuczciwe oraz podejrzane wiadomości, a także usuwając je ze swojej skrzynki e-mailowej bez otwierania linków w treści ani dołaczonych do nich załączników. Przykłady spamu zobrazowano poniżej:
 

./uploads/SPOTI/22bb2db316d28e64cc86c5da516d5ff3.png

Warto pamiętać o tym, aby zachować czujność podczas korzystania z ofert zakupowych w sieci. Czerwona lampka powinna zapalić się nam nie tylko wtedy, gdy komunikat reklamowy jest niejasny, ale również gdy cena za oferowany produkt jest podejrzanie niska lub reklamodawca gwarantuje nam osiągnięcie nierealnych efektów. Zdrowy rozsądek i wiedza związana z tym, na co zwracać uwagę, pozwolą zminimalizować ryzyko związane np. z zakupieniem towaru, który będzie niezgodny z opisem, poniesieniem strat finansowych lub szkód związanych z kradzieżą naszej tożsamości.
 

0 komentarzy
Sortuj według
By komentować wpisy zaloguj się lub stwórz konto